Czy istnieje recepta na wychowywanie dzieci?

Każdy, kto planuje założenie rodziny i posiadanie dzieci, głęboko wierzy w to, że właśnie jego dziecko będzie idealnie wychowane – dzięki starannie opracowanym zawczasu metodom wychowawczym. Niestety, bardzo często bywa tak, że to właśnie ci sami rodzice już na samym wstępie poddają się i ulegają presji innych, wychowują dziecko inaczej, niż sobie zaplanowali, wreszcie – ulegają samemu dziecku.

 

Niestety, ogromna winę za zaistniały stan rzeczy ponoszą dziadkowie dziecka, czyli teściowie i rodzice tych matek i ojców, którzy chcą nowocześnie wychowywać swoje dziecko. Bardzo często wtrącają się oni w każdą sferę życia swoich dzieci i wnucząt, rzucają na prawo i lewo dobrymi radami, które często nijak mają się do rzeczywistości. Rodzice i dziadkowie w dużej mierze wiele swoich dobrych rad dają w oparciu o stare zabobony i przebrzmiałe już sposoby na wychowywanie dzieci. Często ich rady są nieadekwatne do problemu, który staje przed rodzicem takiego małego urwisa. Przykładowo, często ludzie starszej daty wciąż wierzą, że tylko tłuste, syte posiłki sprawią, że dziecko będzie rosło w siłę i krzepę. Choć w sporej mierze mają rację, to ich przekonania często doprowadzają do tego, że dziecko jest zwyczajnie przekarmiane, pulchne, źle odżywione, co według takiej babci jest jedynie objawem jego zdrowia. Rodzice nie powinni więc zanadto ślepo wierzyć we wszystko, co radzą im starsi ludzie – powinni kierować się własnymi przekonaniami i wiedzą z zakresu wychowywania, żywienia i pielęgnacji niemowląt czerpaną ze specjalistycznych, potwierdzonych faktami źródeł. Te na szczęście są powszechnie dostępne i obiektywne.

 

Recepta na wychowanie dziecka nie istnieje. Tak naprawdę ilu rodziców tyle różnych koncepcji – jednych gorszych, drugich lepszych. Z jednej strony wychowywanie dziecka w ciągłej karności i dyscyplinie może doprowadzić do poważnych jego zaburzeń psychicznych i społecznych, z drugiej jednak nadmierne pobłażanie też nie prowadzi do niczego dobrego. Dlatego w wychowywaniu dziecka należy zachować umiar i zdrowy rozsądek. Kierować się trzeba swoim własnym rozumem, a w razie wątpliwości – radami specjalistów i osób, którym ufamy. Najlepiej jednak ostrożnie przeanalizować swoje własne dzieciństwo i wychowywać dziecko tak, jak sami byliśmy wychowani, ale z poprawką na wszystkie te aspekty wychowania nas samych, z którymi się nie zgadzamy.

Leave a Comment





Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.