„Karny jeżyk” jako sposób na rozbrykane dziecko

Gdy na ekrany weszła „SuperNiania”, od razu Polskę opętała mania „karnego jeżyka” jako metody wychowawczej na niesforne dzieci. A na czym polega ta metoda?

 

„Karny jeżyk” to kolorowa poduszka, w tym przypadku w kształcie jeża, ale oczywiście może to być poduszka w kształcie jabłka, pieska, czy czegokolwiek innego. Niekoniecznie musi to być poduszka, może to być też kocyk, czy krzesełko – cokolwiek, co pozwoli dziecko w pewien sposób „odseparować”, wydzielić mu osobną przestrzeń. Takie karne miejsce ma swoje specjalne zadanie w domu każdego rozbrykanego malucha – ma w krótkim czasie nauczyć dziecko spokoju i pokory wobec rodziców. Myślisz sobie zapewne „ciekawe jak taka pluszowa poduszka miałaby uspokoić moje dziecko, na które nic nie działa…” – otóż, może! Oczywiście nie sama poduszka ma tu kluczowe znaczenie, ale cała otoczka związana z jej zastosowaniem. Gdy dziecko jest niegrzeczne, reaguje agresją, płacze, histeryzuje i wymusza od rodziców na przykład słodycze czy cokolwiek innego – wówczas odsyłamy je, by siedziało na karnym jeżyku. Odsyłamy, bądź odnosimy tam dziecko, gdyż jest wielkie prawdopodobieństwo, że w swoim buncie i złości samo nie zechce tam usiąść. Gdy dziecko usiądzie na karnym jeżyku, należy dobitnie i stanowczo poinformować je, za co tam siedzi i jak długo ma trwać ta kara, czyli siedzenie na karnym jeżyku. A trwać ma tak długo, jak zdecyduje samo dziecko. Dopiero gdy uspokoi się, przestanie płakać, wymuszać i krzyczeć, może wstać i przeprosić rodziców za swoje zachowanie. Jeśli dziecko wstanie i nie przeprosi, a dalej będzie się zachowywać tak jak poprzednio, to rodzice muszą być konsekwentni i sadzać je oraz tłumaczyć zasady tak długo, aż w końcu to dziecko ugnie się i zrezygnuje ze swojego zachowania. Oczywiście metoda ta nie zadziała bezbłędnie przy pierwszym zastosowaniu. Trzeba będzie wielokrotnie sadzać dziecko na jeżyku, wielokrotnie tłumaczyć mu zasady kary, a często przez wiele godzin znosić płacz dziecka, które nie jest przyzwyczajone do takich metod i z początku nie zechce ustąpić.

 

To właśnie konsekwencja rodziców jest żelazną zasadą w przypadku metody karnego jeżyka. Tylko ta konsekwencja może sprawić, że za którymś z kolei razem dziecko będzie wiedziało, że nie wygra z mamą, która wysyła je na jeżyka, i że lepiej szybko przeprosić, uspokoić się i wrócić do swoich zabaw i gier, niż zanosić się płaczem.

Leave a Comment





Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.