Metody rodem z „SuperNiani” – czy skuteczne?

Gdy „SuperNiania” weszła na ekrany telewizorów, wiele matek kilkuletnich dzieci zawzięcie oglądało wszystkie odcinki, by nie przegapić nic, co mogłoby im samym pomóc w wychowaniu rozbrykanych maluchów. Wiele z tych metod wychowawczych, które stosowała pani Dorota w swoim programie zdobyło ogromny rozgłos i przyjęło się, jako metody powszechnie stosowanie w wychowaniu dzieci. Oczywiście nie zawsze dają one tak spektakularne jak w programie telewizyjnym efekty. Miejmy jednak na uwadze to, że kilkudziesięciominutowy program musi dość mocno okroić cały proces wychowywania, by było widać efekty jak na dłoni. Okazuje się jednak, że matki dzięki programowi wyćwiczyły w sobie przynajmniej jedną przydatną cechę – nieustępliwość w drodze do celu.

A celem tym ma być wychowanie posłusznego małego człowieczka, który wykonuje polecenia rodziców i nie wchodzi nikomu na głowę, nie przejawia agresji, potrafi się ładnie bawić z innymi dziećmi, słowem – jest wzorem cnót i daje swoim rodzicom satysfakcję z posiadania dzieci. Superniania w dość mocno przekoloryzowany sposób pokazała, jak taki efekt osiągnąć, ale to właśnie spodobało się matkom. Pani Dorota pokazała, że gdy poświęci się dziecku trochę uwagi i zechce się mocno skupić na wychowaniu, można osiągnąć zamierzony cel. Przede wszystkim jednak – to rodzic musi być konsekwentny i nieustępliwy. To program wychowawczy w dużej mierze właśnie dla… rodziców! To oni muszą nauczyć się postępować z dzieckiem właściwie, bo dziecko zawsze postępuje tak samo – wymusza swoje racje tak długo, aż zostaną spełnione. Matki pragnące wychowywać dziecko zgodnie z dyrektywami Superniani, muszą więc być silne i nieugięte, bez względu na metody, które wdrażają w swoim procesie wychowawczym.

 

Same metody pokazywane w programie są tylko pewną wskazówką, podpowiedzią, nie muszą być bezmyślnie kopiowane przez matki. Karny jeżyk, metoda kar i nagród, sposoby na zabawę z dziećmi to tylko wzór, każda matka powinna indywidualnie dopasować te metody do swojego dziecka. A czy są skuteczne? Owszem, jeszcze jak! Pod warunkiem tylko, że gdy obiecujemy dziecku nagrodę – dawajmy ja, a gdy obiecujemy karę, również nie wahajmy się przed jej wymierzeniem. Poświęcajmy dziecku czas i uwagę, bądźmy kreatywni i konsekwentni, a ono na pewno to doceni i jeśli nie po tygodniu, to po kilku tygodniach lub miesiącach w końcu zrozumie, że to ono jest wychowywane przez rodziców, a nie odwrotnie.

Leave a Comment





Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.