Przelewanie ambicji na dziecko – najczęstszy błąd wychowawczy

Rodzice, którzy w końcu doczekali się swojego potomka, popełniają zasadniczy błąd – starają się od maleńkości swoje dziecko wytresować w taki sposób, by mogło ono w przyszłości czerpać korzyści z tego, co im nie było dane. Jest to oczywisty błąd i warto zastanowić się, czy my sami w wychowaniu swojego dziecka nie popełniamy go.

Skąd się bierze takie zachowanie rodziców? Przede wszystkim z niespełnionych własnych ambicji. Rodzice, którzy marzyli o studiach prawniczych, a z powodu trudnej sytuacji musieli od razu po maturze iść zarabiać na chleb, z pewnością będą marzyć o tym, by ich dziecko ukończyło prestiżowe studia i będą o to zabiegać z całych sił. Ci, którzy w dzieciństwie nie uczyli się żadnego języka, a w dorosłym życiu byli już na to zbyt zabiegani, będą chcieli, aby ich dziecko znało przynajmniej dwa-trzy języki w stopniu biegłym. Ci, którzy w życiu nie zdobyli żadnego medalu w dziedzinie sportu, będą wysyłać swoje dziecko na wszelkie konkursy i olimpiady, by to medale dziecka zrekompensowały im ich własne braki w tej dziedzinie. Oczywiście zamiary rodziców są jak najbardziej słuszne i godne pochwały. Studia prawnicze, sukcesy w sporcie, znajomość języków – to rzeczy bardzo przydatne i im więcej dziecko ich w życiu będzie mieć, tym lepszym i bardziej spełnionym będzie człowiekiem.

 

Efektem takiego kładzenia nacisku na wykształcenie i sukcesy dziecka jest „zmęczenie materiału”, zdezorientowane i nieszczęśliwe dziecko. Dziecko, które w szkole osiąga same sukcesy, ma najlepsze stopnie, a po szkole musi chodzić na zajęcia dodatkowe i zdobywać kolejne szczeble w drodze do sukcesu, szybko się zniechęca. Niestety, ale wiedza, którą wchłonie się w dzieciństwie zostaje na lata, ale dopiero wówczas, gdy jest wchłonięta z pasją i prawdziwym zaangażowaniem. Gdy dziecko jest zmuszane do regularnego chodzenia na wszelkie zajęcia pozalekcyjne, czuje się przytłoczone. Dziecko nie rozumie, że te zabiegi służą jego własnemu dobru, że kiedyś to wszystko zaprocentuje. Póki co, dziecko, które po odrobieniu lekcji musi spieszyć się na balet i angielski, a następnego dnia z samego rana wstać wcześnie na basen, nie będzie odbierało tego w kategorii przyszłych sukcesów, ale obecnej, teraźniejszej katorgi. Będzie zestresowane, przemęczone fizycznie i psychicznie, a prędzej czy później zbuntuje się, zamknie w sobie i w tym wszystkim rodzice zapomną o najważniejszym – o odkryciu prawdziwych talentów i pasji swojego dziecka!

Leave a Comment





Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.